Były przez dwa lata. Ale w 2012 roku w naszej gminie już ich nie będzie - Fundusze Sołeckie. Trudna, ale wykorzystana przez ponad połowę sołectw forma bezpośredniego decydowania o tym, co na terenie sołectwa powinno być zrobione. Na sesji w dniu 31 marca stosunkiem głosów 8:7 zapadła decyzja.
Fundusz sołecki to wyodrębnione z budżetu gminy pieniądze, przeznaczone do wykorzystania przez mieszkańców danego sołectwa. O tym, na co będą wydane, decydują oni podczas głosowania na zebraniu wiejskim. Jeżeli wniosek spełnia wymogi formalne wskazane przez mieszkanców zadania zostają wpisane do budżetu i powinny być zrealizowane w danym roku (fundusz jest przyznawana na konkretny rok). W przypadku, kiedy sołectwo nie decyduje się korzystać z Funduszu Sołeckiego i nie złoży wniosku środki finansowe trafiają do budżetu gminy, która decyduje o ich przeznaczeniu.
Podczas dyskusji nad uchwałą w sprawie FS radni podzielili się na dwa obozy. Linia podziału odzwierciedlała przynależność radnych do konitetów wyborczych, z jakich startowali do Rady Gminy. Zapewnie zupełnie przypadkowo :)
Przeciwnicy wyrażenia zgody na fundusz sołecki argumentowali swoją odmowę obawą o rozproszenie środków budżetowych na drobne zadania w sołectwach, co może spowodowac że zabraknie pieniędzy na większe inwestycje np. na remonty dróg gminnych. Wskazywali również, że "duże" inwestycje" są bardziej potrzebne niż np. organizacja przez sołectwo imprezy integracyjnej dla mieszkańców czy ustawienie ławeczek. Padały argumenty ze strony Wójta: fundusz jest niepotrzebny, bo gmina i tak sukcesywnie w sołectwach realizuje potrzebne mieszkancom zadania. Można więc po prostu złożyć wniosek do gminy i zadania te wykonać w "normalnym" trybie. Na zebrania wiejskie przychodzi mało osób i ta garstka decyduje za wszystkich mieszkanców.
Podnoszono, że gmina do takiego zadania podchodzi bardziej profesjonalnie, bo sołtysi nie potrafią dobrze oszacować kosztów proponowanych inwestycji. Pani Skarbnik tłumaczyła, że korzyści z FS jest mało, a pracy związanej z ich wdrożeniem jest dużo. Wspólnie z Wójtem podkreslali, że nie mamy szans na otrzymanie 10% zwrotu poniesionych w ramach FS kosztów z budżetu państwa.
Zwolennicy FS przekonywali, że każde sołectwo ma prawo zrezygnować z wykorzystania w danym roku funduszu, więc należy pozostawić mieszkańcom decyzję o tym czy składać wniosek w ramach FS czy jako zwykły wniosek do budżetu. Jak również, że władze samorządowe nie powinny podejmować decyzji za mieszkańców w tych sprawach ich dotyczących, w których oni sami mogliby zadecydować. Poprzez FS społeczność wsi uczy się współodpowiedzialności za to, jak są wydatkowane pieniądze na lokalne inwestycje. Jeśli z jednej strony namawiamy mieszkanców na płacenie tu podatków a z drugiej zabraniamy stanowienia o tym, na co je przeznaczyć, to powstaje sytuacja swoistej schizofrenii władzy. Zebranie wiejskie na którym głosuje się przeznaczenie FS to doskonała okazja, aby zapytać o sprawy lokalne, porozmawiać o problemach, przeanalizować czy to na co mieszkańcy chcieliby wydać pieniądze mieści się w zadaniach własnych gminy i czy będzie to faktycznie racjonalny wybór za rozsądną cenę. Mieszkańcy często nie wiedzą jakie są koszty i procedury, więc taka dyskusja pomaga im zrozumieć sposób wydatkowania pieniędzy publicznych (nie tylko FS).
Trudno odmówić racjonalności argumentowi, że budowa drogi jest ważniejsza niż ustawienie koszy na przystankach czy obsianie trawą zaniedbanego terenu we wsi. Ale taki sposób rozumowania powoduje, że budowa drogi automatycznie przesuwa mniejsze potrzeby na plan jako mało istotne z punktu widzenia gminy jako całości. Tymczasem dla mieszkanców danej wsi może to być rzecz istotna (tym bardziej, jeżeli budowa drogi dotyczy zupełnie innej wsi).
Radni argumentowali, że zdają sobie sprawę z tego, że dla organów gminy i urzędników uruchomienie procedury ustawy o funduszu sołeckim i jej prawidłowe wykonanie to dodatkowa praca i że nie wszystkie wnioski złożone do gminy są prawidłowo skonstruowane. To jednak można zminimaliować organizując spotkanie z sołytsami i informaując jak to zrobić dobrze. Decydując o wyodrębnieniu lub nie FS nikt nie pomyślał o tym, aby zapytać wszystkich sołtysów o ich zdanie w tej materii. Nie mogą głosować, ale sprawa ich bezpośrednio dotyczy byłoby więc wyrazem szcunku dla ich pracy i zaangażowania choćby zapytanie ich czy FS są dla nich przydatnym narzędziem.
Moja refleksja po sesji:
Intencją ustawodawcy podczas powoływania FS była aktywizacja mieszkańców wokół lokalnych spraw ich dotyczących, większe utożsamianie się z gminą i budowa trwałych więzi lokalnych. Bo samorządność i demokracja lokalna opierają się przede wszystkim właśnie na uczestnictwie mieszkańców. Zasada pomocniczości, na której oparty został cały system polskiego samorządu, mówi, że należy pozostawić możliwie dużo kompetencji na szczeblu lokalnym i dopiero w sytaucji, kiedy jednostka administracyjna nie jest w stanie wykonać danego zadania, przejmuje je administracja wyższego szczebla. Zgodnie z tą zasadą sołtys jest dla mieszkańców (aby im pomóc w rozwiązaniu lokalnych problemów), gmina dla sołtysa (aby mu pomóc w sprawach dotyczących mieszkanców wsi) itd. a nie na odwrót. Po raz kolejny poczułam się jako sołtys postawiona w roli "proszącego" przy pańskim stole szczeniaka. Może coś panu z widelca spadnie... Sądząc z wystąpień sołtysów w części sesji przeznaczonej na wypowiedzi i pytania mieszkanców nie jestem w tym poczuciu osamotniona. Nie podzielam argumentu, że wystarczy złożyć wniosek do gminy i "małe" inwestycje zostaną wykonane. Przeczy temu choćby historia stawiania wiaty na przystanku na ul.Jakubowicza. Oczywiście nikt nie negował, że jest ona potrzebna. Ale od pisma z informacją, że zostanie postawiona do momentu jej fizycznego postawienia droga była długa (ponad rok) i wyboista (pomimo, że mieszkańcy posesji przy przystanku zgodzili się na postawienie wiaty na ich gruncie). Pozostaje mieć nadzieję, że w ramach przyszłorocznego budżetu rzeczywiście będziemy mogli liczyć na sprawnie przeprowadzone drobne inwestycje ważne z puntu widzenia mieszkanców poszczególnych wsi.
Agnieszka Kaczurba
poniedziałek, 4 kwietnia 2011
piątek, 4 marca 2011
Spotkanie w sprawie modyfikacji systemu komunikacyjnego gminy
Piątek 4 marca 2011 - cztery dni po wprowadzeniu zmian w komunikacji autobusowej na terenie gminy odbyło się spotkanie przedstawiciela ZTM (analityka odpowiedzialnego za ustalania przebiegu tras), Wójta Krzystofa Turka, Kierownika Referatu RGK Marcina Klimka oraz przedstawicieli miejscowości, które zgłaszały protesty, uwagi i wnioski tj. zarządem stowarzyszenia Klaudyn i radnymi B. Pruszkowską-Kubel, S.Lesiszem, A.Kaczurbą, B. Skrońską. Dyskusji przysłuchiwał się M.Łada redaktor Gazety Babickiej.
Przedstawiciel ZTM zapoznał się z pismami i mailami, jakie wpłynęły do tej pory do RGK w sprawie zmian komunikacyjnych. Pierwszą kwestią, która była podnoszona na spotkaniu była zasadność kursowania autobusu 726. O połączenie z Bemowem zabiegali od kilku lat mieszkańcy Klaudyna. W ich intencji miało to być przedłużenie linii 220 kończącej obecnie trasę na pętli leśnej. Dzięki temu łatwiej byłoby się przesiadać. Autobus 726 utworzony wyłacznie w celu obsługi naszej gminy kończy obecnie swój bieg na pętli Stare Bemowo. Przedstawiciele Stowarzyszenia Klaudyn pytali, czy jest możliwość zmiany (wydłużenia) trasy autobusu w głab Warszawy. Przedstawiciel ZTM zaprzeczył, ponieważ starategia planowania komunikacji zbiorowej w aglomeracji warszawskiej zakłada dowożenie pasażerów z obrzeży Warszawy do najbliżego węzła przesiadkowego. Klaudynianie zwracali też uwagę na fakt, że zabiegali o zwiększenie częstotliwości kursowania 712 i dołożenie kolejnej linii a nie o sumaryczne zwiększenie ilości kursów przez Kaludyn, kosztem zwiększenia odstępów między kursami do metra. Wójt powołując się na wcześniejsze spotkania podkreślił, że w ramach budżetu przeznaczonego na komunikację nie da się utrzymać poprzedniej ilości kursów 712 i dołożyć nowych kursów 726. Można jedynie zmienić proporcje - połozyc większy nacisk na 712 a 726 okroić. Ostatecznie zarekomendowano zmianę w postaci skrócenia trasy 726 (bez kursów na rynek), rezygnacji z przejazdów weekendowych i zmniejszenie ilości kursów w dni powszednie poza szczytem a wygospodarowane w ten sposób środki przeznaczyć na zwiększenie częstotliwości kursowania 712 i lepsze dopasowanie godzin odjazdów (obecnie są one tak rozłożone, że osoby zaczynające lekcje lub pracę o 8 mają problem z dojechaniem na czas). Alternatywna propozycja ZTM aby pozstawić na Klaudynie 726 jako podstawowy autobus robiący pętlę po miejscowości i dowożący mieszkańców do głównej ulicy, gdzie tranzytem (bez wjeżdżania do wsi) jeździłoby 712 o trasie zmienionej na Metro-Rynek-Górczewska, spotkała się z ostrym protestem przedstawicieli Klaudyna. Również propozycja przywrócenia dawnej trasy 712 lub połączenia obecnej trasy 712 z trasą 714 i puszczenie autobusu wahadłowo w dwie strony napotkała na opór. Przedstawiciel ZTM tłumaczył, że w przypadku połaczenia tras na tak długiejnowej trasie spowodowałby to problem z racjonalnym rozłożeniem kursów. W praktyce przy takim rozwiązaniu na niektórych przystankach odjazdy w obie strony byłyby na zmianę co ok 40 i co ok 10 minut. Zarówno przedstawiciel ZTM i jak i Wójt nie przewidują możliwości przywrócenia dawnej trasy 712, motywując to niewielką ilością osób wsiadających na przystankach w Lipkowie i ul.Sienkiewicza. Przedstawiciel ZTM obiecał skorelowanie rozkładów jazdy 714 tak, aby przesiadka na 712 na Rynku nie zajmowała więcej niż 10-15 minut. Zostanie także sprawdzona ponownie czasówka przejazdu na trasie 714 aby wyelimonować zgłaszany przez mieszkańców problem bardzo wolnej jazdy na tej trasie i przymusowych postojów w celu "odczekania" do prawidłowej godziny odjazdu. Problem ten powstał na skutek zmiany wiekszości przystanków stałych na warunkowe bez zmiany (skrócenia) zakładanego czasu przejazdu. Po zbadaniu rzeczywistego czasu przejazdu zostanie dokonana ew. korekta rozkładu. Kolejna kwestia dotycząca 714-tki czyli puszczenie jej w obie strony zdaniem ZTM nie ma uzasadnienia. Ponieważ dla mieszkańców ulic Mościckiego i Sienkiewicza jest to jednak utrudnienie (tu podało kilka uzasadnień) zaproponowano mieszkancom w/w ulic alternatywę w postaci puszczenia na tym odcinku autobusu 729 w kierunku przeciwnym niż 714. Dzięki temu gimnazjaliści z Mariewa mieliby także ułatwiony dojazd do domu (bo autobus w tym układzie jechałby przez przystanek przy gimnazjum). Radna Mariewa zgłosiła problem związny z brakiem kursu autobusu 729 w czasie kiedy mieszkańcy wracają z pracy. Odjazdy z pętli na Górczewskiej są obecnie tak zaplanowane, że wychodzac z pracy o pełnej godzinie trudno zdazyć na połaczenie, a w przypadku spóźnienia się na autobus po godz. 17 trzeba czekać na kolejny ponad półtorej godziny lub dojechać do Borzęcina i iść na piechotę 3 kilometry. Przedstawiciel ZTM przyjał uwagę do rozpatrzenia, choć zaznaczył, że wymaga to uzgodnienia z gminą Leszno, która również jest obsługiwana przez tę linię. Jako ew. alternatywę w przyszłości rozpatrywano stworzenie kolejnej linii L obsługujacej zachodnią część gminy. W sprawie kursowania L-6 w dni świąteczne nic się nie zmieniło. Przedstawiłam naszą opinię o przydtaności linii L-6 dla mieszkańców Lipkowa i obawę, że w kolejnych badaniach może się okazać, że jest to linia "wożąca muchy". Brak przystanku pośrodku wsi powoduje, że nawet w dni robocze (kiedy L6 jeździ) osoby mieszkające w centum miejscowości wolą iść do przystanku na Mościckiego i dojechać na Górczewską niż odbywać spacer do oddalonego przystanku na jednym z kranców wsi i jechać wyłącznie do Babic. Sytuacji wcale nie poleszy linia powiatowa, bo będzie mieć tylko jeden przystanek w Lipkowie.
Spotkanie trwało ponad trzy godziny. Uczestnicy zobowiązali się przygotować i przekazać do RGK swoje postulaty na piśmie. Trafią one następnie do ZTM. Proponowane przez ZTM zmiany w kursach 712 (godziny odjazdów w kierunku metra) zostaną skonsultowane z mieszkańcami. Pierwsze modyfikacje będą wprowadzane prawdopodobnie od kwietnia (zmiany rozkładów itp. zmiany nie wymagające dodatkowych uzgodnień z innymi gminami). Większe zmiany bedą możliwe dopiero po ok. 3 miesiącach - jest to wg. ZTM optymalny czas na praktyczne sprawdzenie przez mieszkanców jak się sprawdza nowa komunikacja.
Dodatkowa uwaga: generalnie zauważalna jest tendencja do tworzenia się w naszej gminie centralnego miejsca przesiadkowego w Babicach.
A.Kaczurba
Przedstawiciel ZTM zapoznał się z pismami i mailami, jakie wpłynęły do tej pory do RGK w sprawie zmian komunikacyjnych. Pierwszą kwestią, która była podnoszona na spotkaniu była zasadność kursowania autobusu 726. O połączenie z Bemowem zabiegali od kilku lat mieszkańcy Klaudyna. W ich intencji miało to być przedłużenie linii 220 kończącej obecnie trasę na pętli leśnej. Dzięki temu łatwiej byłoby się przesiadać. Autobus 726 utworzony wyłacznie w celu obsługi naszej gminy kończy obecnie swój bieg na pętli Stare Bemowo. Przedstawiciele Stowarzyszenia Klaudyn pytali, czy jest możliwość zmiany (wydłużenia) trasy autobusu w głab Warszawy. Przedstawiciel ZTM zaprzeczył, ponieważ starategia planowania komunikacji zbiorowej w aglomeracji warszawskiej zakłada dowożenie pasażerów z obrzeży Warszawy do najbliżego węzła przesiadkowego. Klaudynianie zwracali też uwagę na fakt, że zabiegali o zwiększenie częstotliwości kursowania 712 i dołożenie kolejnej linii a nie o sumaryczne zwiększenie ilości kursów przez Kaludyn, kosztem zwiększenia odstępów między kursami do metra. Wójt powołując się na wcześniejsze spotkania podkreślił, że w ramach budżetu przeznaczonego na komunikację nie da się utrzymać poprzedniej ilości kursów 712 i dołożyć nowych kursów 726. Można jedynie zmienić proporcje - połozyc większy nacisk na 712 a 726 okroić. Ostatecznie zarekomendowano zmianę w postaci skrócenia trasy 726 (bez kursów na rynek), rezygnacji z przejazdów weekendowych i zmniejszenie ilości kursów w dni powszednie poza szczytem a wygospodarowane w ten sposób środki przeznaczyć na zwiększenie częstotliwości kursowania 712 i lepsze dopasowanie godzin odjazdów (obecnie są one tak rozłożone, że osoby zaczynające lekcje lub pracę o 8 mają problem z dojechaniem na czas). Alternatywna propozycja ZTM aby pozstawić na Klaudynie 726 jako podstawowy autobus robiący pętlę po miejscowości i dowożący mieszkańców do głównej ulicy, gdzie tranzytem (bez wjeżdżania do wsi) jeździłoby 712 o trasie zmienionej na Metro-Rynek-Górczewska, spotkała się z ostrym protestem przedstawicieli Klaudyna. Również propozycja przywrócenia dawnej trasy 712 lub połączenia obecnej trasy 712 z trasą 714 i puszczenie autobusu wahadłowo w dwie strony napotkała na opór. Przedstawiciel ZTM tłumaczył, że w przypadku połaczenia tras na tak długiejnowej trasie spowodowałby to problem z racjonalnym rozłożeniem kursów. W praktyce przy takim rozwiązaniu na niektórych przystankach odjazdy w obie strony byłyby na zmianę co ok 40 i co ok 10 minut. Zarówno przedstawiciel ZTM i jak i Wójt nie przewidują możliwości przywrócenia dawnej trasy 712, motywując to niewielką ilością osób wsiadających na przystankach w Lipkowie i ul.Sienkiewicza. Przedstawiciel ZTM obiecał skorelowanie rozkładów jazdy 714 tak, aby przesiadka na 712 na Rynku nie zajmowała więcej niż 10-15 minut. Zostanie także sprawdzona ponownie czasówka przejazdu na trasie 714 aby wyelimonować zgłaszany przez mieszkańców problem bardzo wolnej jazdy na tej trasie i przymusowych postojów w celu "odczekania" do prawidłowej godziny odjazdu. Problem ten powstał na skutek zmiany wiekszości przystanków stałych na warunkowe bez zmiany (skrócenia) zakładanego czasu przejazdu. Po zbadaniu rzeczywistego czasu przejazdu zostanie dokonana ew. korekta rozkładu. Kolejna kwestia dotycząca 714-tki czyli puszczenie jej w obie strony zdaniem ZTM nie ma uzasadnienia. Ponieważ dla mieszkańców ulic Mościckiego i Sienkiewicza jest to jednak utrudnienie (tu podało kilka uzasadnień) zaproponowano mieszkancom w/w ulic alternatywę w postaci puszczenia na tym odcinku autobusu 729 w kierunku przeciwnym niż 714. Dzięki temu gimnazjaliści z Mariewa mieliby także ułatwiony dojazd do domu (bo autobus w tym układzie jechałby przez przystanek przy gimnazjum). Radna Mariewa zgłosiła problem związny z brakiem kursu autobusu 729 w czasie kiedy mieszkańcy wracają z pracy. Odjazdy z pętli na Górczewskiej są obecnie tak zaplanowane, że wychodzac z pracy o pełnej godzinie trudno zdazyć na połaczenie, a w przypadku spóźnienia się na autobus po godz. 17 trzeba czekać na kolejny ponad półtorej godziny lub dojechać do Borzęcina i iść na piechotę 3 kilometry. Przedstawiciel ZTM przyjał uwagę do rozpatrzenia, choć zaznaczył, że wymaga to uzgodnienia z gminą Leszno, która również jest obsługiwana przez tę linię. Jako ew. alternatywę w przyszłości rozpatrywano stworzenie kolejnej linii L obsługujacej zachodnią część gminy. W sprawie kursowania L-6 w dni świąteczne nic się nie zmieniło. Przedstawiłam naszą opinię o przydtaności linii L-6 dla mieszkańców Lipkowa i obawę, że w kolejnych badaniach może się okazać, że jest to linia "wożąca muchy". Brak przystanku pośrodku wsi powoduje, że nawet w dni robocze (kiedy L6 jeździ) osoby mieszkające w centum miejscowości wolą iść do przystanku na Mościckiego i dojechać na Górczewską niż odbywać spacer do oddalonego przystanku na jednym z kranców wsi i jechać wyłącznie do Babic. Sytuacji wcale nie poleszy linia powiatowa, bo będzie mieć tylko jeden przystanek w Lipkowie.
Spotkanie trwało ponad trzy godziny. Uczestnicy zobowiązali się przygotować i przekazać do RGK swoje postulaty na piśmie. Trafią one następnie do ZTM. Proponowane przez ZTM zmiany w kursach 712 (godziny odjazdów w kierunku metra) zostaną skonsultowane z mieszkańcami. Pierwsze modyfikacje będą wprowadzane prawdopodobnie od kwietnia (zmiany rozkładów itp. zmiany nie wymagające dodatkowych uzgodnień z innymi gminami). Większe zmiany bedą możliwe dopiero po ok. 3 miesiącach - jest to wg. ZTM optymalny czas na praktyczne sprawdzenie przez mieszkanców jak się sprawdza nowa komunikacja.
Dodatkowa uwaga: generalnie zauważalna jest tendencja do tworzenia się w naszej gminie centralnego miejsca przesiadkowego w Babicach.
A.Kaczurba
wtorek, 1 marca 2011
Zmiany komunikacji w gminie
W lutym br. zorganizowaliśmy dwa spotkania (w Borzecinie i Babicach) informując mieszkanców o planowanych na marzec zmianach w komunikacji. Zebrane podczas spotkań wnioski i pytania przekazaliśmy do urzędu gminy. Po spotkaniu w Babicach została także opublikowana petycja w portalu petycje.pl. Podpisało sie pod nią 174 osoby (w tym 171 za i 3 przeciw). Kontynując temat zmian komunikacyjnych prosimy o dalsze zgłaszanie uwag i postulatów - wszystkie przekażemy do UG.
Walne Zgromadzenie Spółki Wodnej
31 grudnia 2011 roku odbyło się walne zgromadzenie w babickiej Spółce Wodnej.
Zebranie otworzył Prezes Gminnej Spółki Wodnej BABICE - Wiesław Skalski, który przedstawił sprawozdanie za poprzedni rok. Przedstawiono również opinię Komisji Rewizyjnej. Dokumenty dostępne są na stronach:
http://www.babice-stare.waw.pl/woda.php
http://www.babice-stare.waw.pl/woda.php?op=1&go=12
Najwazniejszą i budzącą najwięcej emocji częscią zebrania była dyskusja z udziałem mieszkanców, przedstawicieli spóki wodnej, gminy, powiatu. Ubiegły rok oraz tegoroczne pierwsze roztopy pokazały, jak wielkim problem jest woda na naszym terenie. Nasz system melioracyjny, budowany w latach świetności PRL-u i po macoszemu traktowany przez wiele kolejnych lat nie jest w stanie sprostać obecnym wyzwaniom. Na tle powiatu jesteśmy gminą przodujacą w utrzymaniu urządzeń melioracyjnych, jednak wbrew pozorom wcale nam nie pomaga. Nasze rowy stykają się z rowami gmin ościennych, a tam ... niewykoszone, nieodmulone, często wrecz zdewastowane i zarośniete drzewami. Woda w górę nie popłynie, zostaje więc na naszym terenie. W br. w związku z masowymi zalaniami Starostwo Powiatowe podjęło się roli koordynatora spotkań i działań na terenie wszystkich gmin powiatu. Może dzięki temu uda się sprawniej przeprowadzić konserwację rowów. Bardzo dużym problemem jest ściągalność składek. I tu dyskusja zwykle nabiera charakteru bardzo emocjonalnego. Bo trudno się dziwić, że właściciele zalanych wodą posesji żądają natychmiastowego podjęcia działań grożąc zaprzestaniem płacenia składek (lub nie spłaceniem istniejącego zadłużenia). Tymczasem spółka wodna jako instytucja non-profit wykonuje działania w takim zakresie na jakie pozwalają pieniądze składkowe i dotacje gminne. W tym przypadku nie jest to zapłata za wykonaną usługę a opłacenie obowiązkowej składki wynikającej z faktu przynależności do spółki (posiadania urzadzeń melioracyjnych na swoim gruncie). Nie można więc porównywać "usług" spóki wodnej z usługami dostawców telekomunikacyjnych, gazu czy prądu, gdzie za brak usługi należy się zwrot pieniędzy. Tu na problem sciągania skłądek nakłada się drugi: aktualnośc baz danych. W ubiegłym roku latem do części mieszkanców zostały wysłane powiadomienia o długu, który jak się oakzało nie istniał. Wynikało to właśnie z niezaktualizowanej na czas informacji (księgowej). Wiele decyzji o wymiarze składki jest adresowanych do osób, które juz nie żyją lub przepisały ziemię na członków rodziny. Zdarza się, że adresy dostepne spółce to dawne adresy warszawskie osób, które się już sprowadziły na teren naszej gminy. Doprowadzenie bazy adresowej do ładu jest sprawą pilną, ale wymaga pomocy ze strony samych mieszkanców. Można się obrażać, że skoro USC ma akt zgonu właściciela działki, to spółka powinna sama dojść do tego, że decyzję powinna wystawić na kogoś innego. Ale można również przyjść lub zadzwonić i taki fakt zgłosić. Spółka Wodna choć ma w nazwie "gminna" nie jest jeszcze jednym referatem urzędu gminy i nie ma prawa wglądu do akt USC. Im szybciej zostaną "wyprostowane" wszystkie sprawy adresowe i związane z istniającym lub błędnie przypisywanym zadłużeniem, tym szybciej i łatwiej można będzie prowadzić prace odwodnieniowe. Szczególnie ważne jest, aby zgłosiły sie osoby, które otrzymały informację o nie istniejącym zadłużeniu. Sprawę tę trzeba wyjaśnić, bo: 1. wpłacone pieniądze gdzieś musiały trafić i trzeba sprawdzić gdzie 2. informacja sumaryczna o zadłużeniach na podstawie której szacowane są potencjalne wpływy spółki jest zafałszowana.
Nasze postulaty odnośnie działania Spółki:
1. Skierowanie przez Urząd Gminy stażysty do pomocy w zaktualizowaniu bazy danych
2. Powołanie zespołu składającego się z przedstawicieli Spółki, Urzędu Gminy, sołtysów wsi szczególnie narażonych na zalewnie oraz zarządców dróg (rowy przydrożne) w celu opracowania kompleksowego,
spójnego planu odwodnienia terenu gminy.
3. Obecność przedstawiciela Spółki na zebraniach wiejskich w celu poinformowania o postępach prowadzonych prac i zgłoszonych awariach oraz podjęcia próby zwiększenia sciągalności składek.
4. Zamieszczenie planu pracy na stronie www Spóki wraz z aktualizowanymi informacjami o postępach prac.
Zebranie otworzył Prezes Gminnej Spółki Wodnej BABICE - Wiesław Skalski, który przedstawił sprawozdanie za poprzedni rok. Przedstawiono również opinię Komisji Rewizyjnej. Dokumenty dostępne są na stronach:
http://www.babice-stare.waw.pl/woda.php
http://www.babice-stare.waw.pl/woda.php?op=1&go=12
Najwazniejszą i budzącą najwięcej emocji częscią zebrania była dyskusja z udziałem mieszkanców, przedstawicieli spóki wodnej, gminy, powiatu. Ubiegły rok oraz tegoroczne pierwsze roztopy pokazały, jak wielkim problem jest woda na naszym terenie. Nasz system melioracyjny, budowany w latach świetności PRL-u i po macoszemu traktowany przez wiele kolejnych lat nie jest w stanie sprostać obecnym wyzwaniom. Na tle powiatu jesteśmy gminą przodujacą w utrzymaniu urządzeń melioracyjnych, jednak wbrew pozorom wcale nam nie pomaga. Nasze rowy stykają się z rowami gmin ościennych, a tam ... niewykoszone, nieodmulone, często wrecz zdewastowane i zarośniete drzewami. Woda w górę nie popłynie, zostaje więc na naszym terenie. W br. w związku z masowymi zalaniami Starostwo Powiatowe podjęło się roli koordynatora spotkań i działań na terenie wszystkich gmin powiatu. Może dzięki temu uda się sprawniej przeprowadzić konserwację rowów. Bardzo dużym problemem jest ściągalność składek. I tu dyskusja zwykle nabiera charakteru bardzo emocjonalnego. Bo trudno się dziwić, że właściciele zalanych wodą posesji żądają natychmiastowego podjęcia działań grożąc zaprzestaniem płacenia składek (lub nie spłaceniem istniejącego zadłużenia). Tymczasem spółka wodna jako instytucja non-profit wykonuje działania w takim zakresie na jakie pozwalają pieniądze składkowe i dotacje gminne. W tym przypadku nie jest to zapłata za wykonaną usługę a opłacenie obowiązkowej składki wynikającej z faktu przynależności do spółki (posiadania urzadzeń melioracyjnych na swoim gruncie). Nie można więc porównywać "usług" spóki wodnej z usługami dostawców telekomunikacyjnych, gazu czy prądu, gdzie za brak usługi należy się zwrot pieniędzy. Tu na problem sciągania skłądek nakłada się drugi: aktualnośc baz danych. W ubiegłym roku latem do części mieszkanców zostały wysłane powiadomienia o długu, który jak się oakzało nie istniał. Wynikało to właśnie z niezaktualizowanej na czas informacji (księgowej). Wiele decyzji o wymiarze składki jest adresowanych do osób, które juz nie żyją lub przepisały ziemię na członków rodziny. Zdarza się, że adresy dostepne spółce to dawne adresy warszawskie osób, które się już sprowadziły na teren naszej gminy. Doprowadzenie bazy adresowej do ładu jest sprawą pilną, ale wymaga pomocy ze strony samych mieszkanców. Można się obrażać, że skoro USC ma akt zgonu właściciela działki, to spółka powinna sama dojść do tego, że decyzję powinna wystawić na kogoś innego. Ale można również przyjść lub zadzwonić i taki fakt zgłosić. Spółka Wodna choć ma w nazwie "gminna" nie jest jeszcze jednym referatem urzędu gminy i nie ma prawa wglądu do akt USC. Im szybciej zostaną "wyprostowane" wszystkie sprawy adresowe i związane z istniającym lub błędnie przypisywanym zadłużeniem, tym szybciej i łatwiej można będzie prowadzić prace odwodnieniowe. Szczególnie ważne jest, aby zgłosiły sie osoby, które otrzymały informację o nie istniejącym zadłużeniu. Sprawę tę trzeba wyjaśnić, bo: 1. wpłacone pieniądze gdzieś musiały trafić i trzeba sprawdzić gdzie 2. informacja sumaryczna o zadłużeniach na podstawie której szacowane są potencjalne wpływy spółki jest zafałszowana.
Nasze postulaty odnośnie działania Spółki:
1. Skierowanie przez Urząd Gminy stażysty do pomocy w zaktualizowaniu bazy danych
2. Powołanie zespołu składającego się z przedstawicieli Spółki, Urzędu Gminy, sołtysów wsi szczególnie narażonych na zalewnie oraz zarządców dróg (rowy przydrożne) w celu opracowania kompleksowego,
spójnego planu odwodnienia terenu gminy.
3. Obecność przedstawiciela Spółki na zebraniach wiejskich w celu poinformowania o postępach prowadzonych prac i zgłoszonych awariach oraz podjęcia próby zwiększenia sciągalności składek.
4. Zamieszczenie planu pracy na stronie www Spóki wraz z aktualizowanymi informacjami o postępach prac.
niedziela, 19 grudnia 2010
II sesja Rady Gminy relacja
Do porzadku sesji doszedł jeszcze jeden punkt - uchwała w sprawie określenia stawek podatku od nieruchomości.
Na poczatek przyjęto nowy porzadek obrad i protokół z I sesji.
Przewdoniczący RG poinformował, że w okresie międzysesyjnym (niezwykle krótkim tym razem) ustalił swój temin dyżurów w biurze Rady na każdą środę w godz.13-16. Był także w Łubcu na spotkaniu opłatkowym w tamtejszym domu opieki. Dom ten jest wspierany przez naszą gminę, ostatnio dofinansowny został zakup specjalistycznego pojazdu dla osób niepełnosprawnych. Wójt otrzymał w związku z tym pamiatkową plakietkę z podziękowaniem. Plakietkę w imieni podpoiecznych domu w Łubcu wreczył podczas sesji przewodniczacy RG.
Wójt poinformował, że w okresie miedzysesyjnym wział udział w spotkaniu dot. telekomunikacji oraz spotkał się z Mazowieckim Zarzadem Dróg Wojewódzkich w sprawach związnych z aktualizacją planów zagospodarowania.
Przyjęto uchwały o: nazwach i liczebności satłych komisji RG( nazwy pozostały jak poprzednio, pod Komisję Oświaty trafiły dodatkowe obowiązki związane z nadawaniem nazw ulicom). Wybrano Przewodniczących:
Komisja Rewizyjna - Krzysztof Szuba
Komisja Rozwoju Gospodarczego i Budzetu - Agnieszka Kaczurba
Komisja Oświaty, spraw społecznych kultury i kultury fizycznej - Julianna Maj Kowalska
Komisja Ochrony Środkowiska, Rolnictwa i Bezpieczenstwa - Leszek Poborczyk
Do Komisji Rozwoju zaproponowano także Katarzynę Gąsowska (nie wyraziła zgody na kandydowanie), a do Komisji Bezpieczeństwa Tomasza Szubę (nie uzuskał w głosowaniu przewagi nad p.Poborczykiem).
Nastepnie uchwalono składy osobowe Komisji.
Kolejną uchwałą były poprawki do budżetu, których treść zreferowała skarbnik gminy. Uchwałę przyjęto jednogłośnie.
Rozpatrzono i przyjęto uchwałę o wynagrodzenia Wójta. Przyjeto także uchwałe w sprawie zmiany w podatku od nieruchomości wprowadzającej stawkę 3,80 zł za m2 w przypadku powierzchni wykorzystywanej do prowadzenia działaności gospodarczej związnej z opieką zdrowotną (zmiana wymagana po zmianie ustawy o podatkach).
W pytaniach i w wolnych wnioskach pojawiły się ważne sprawy:
1. komunikacja miejska - w związku z tym, że Rada Warszawy nie podjęła w popraedniej kadencji stosowanych uchwał nie zostanie wporwadzony nowy łąd komunikacyjny. ZTM zaproponowała przesunięcie terminu zmian na marzec 2011r.
2. Położenie "leżacych policjantów" na Trakcie Królewskim na odcinku, gdzie nie jeżdżą autobusy ZTM. Wójt poinformował jaka procedura jest niezbędna do wprowadzenia takich zmian i zapewnił, że do wiosny jesli mieszkańcy wyrażą zgodę procedurę zbierania oświadczeń powinno dać się zrealizować.
3. Odśnieżanie - pełne odśniezenie ulic gminnych, placów i chodników to porecedura na 3 dni pracy ekip odśnieżających (to ponad 120 ha do odsnieżenia). Chodniki uprzatają EKO Babice. Wszelkie zgłoszenia dróg do odsnieżenia powinny trafiać do Referatu Gospodarki Komunalnej. W nowym roku sołtysi otrzymają spis telefonów pod które można będzie zgłaszac takie sprawy (i awarie) do odpowiednich podwykonawców w czasie dni wolnych (kiedy nie mozna ich zgłosić w RGK).
Brzmienia projektów przyjetych uchwał na http://bip.babice-stare.waw.pl/public/?id=98687
Na poczatek przyjęto nowy porzadek obrad i protokół z I sesji.
Przewdoniczący RG poinformował, że w okresie międzysesyjnym (niezwykle krótkim tym razem) ustalił swój temin dyżurów w biurze Rady na każdą środę w godz.13-16. Był także w Łubcu na spotkaniu opłatkowym w tamtejszym domu opieki. Dom ten jest wspierany przez naszą gminę, ostatnio dofinansowny został zakup specjalistycznego pojazdu dla osób niepełnosprawnych. Wójt otrzymał w związku z tym pamiatkową plakietkę z podziękowaniem. Plakietkę w imieni podpoiecznych domu w Łubcu wreczył podczas sesji przewodniczacy RG.
Wójt poinformował, że w okresie miedzysesyjnym wział udział w spotkaniu dot. telekomunikacji oraz spotkał się z Mazowieckim Zarzadem Dróg Wojewódzkich w sprawach związnych z aktualizacją planów zagospodarowania.
Przyjęto uchwały o: nazwach i liczebności satłych komisji RG( nazwy pozostały jak poprzednio, pod Komisję Oświaty trafiły dodatkowe obowiązki związane z nadawaniem nazw ulicom). Wybrano Przewodniczących:
Komisja Rewizyjna - Krzysztof Szuba
Komisja Rozwoju Gospodarczego i Budzetu - Agnieszka Kaczurba
Komisja Oświaty, spraw społecznych kultury i kultury fizycznej - Julianna Maj Kowalska
Komisja Ochrony Środkowiska, Rolnictwa i Bezpieczenstwa - Leszek Poborczyk
Do Komisji Rozwoju zaproponowano także Katarzynę Gąsowska (nie wyraziła zgody na kandydowanie), a do Komisji Bezpieczeństwa Tomasza Szubę (nie uzuskał w głosowaniu przewagi nad p.Poborczykiem).
Nastepnie uchwalono składy osobowe Komisji.
Kolejną uchwałą były poprawki do budżetu, których treść zreferowała skarbnik gminy. Uchwałę przyjęto jednogłośnie.
Rozpatrzono i przyjęto uchwałę o wynagrodzenia Wójta. Przyjeto także uchwałe w sprawie zmiany w podatku od nieruchomości wprowadzającej stawkę 3,80 zł za m2 w przypadku powierzchni wykorzystywanej do prowadzenia działaności gospodarczej związnej z opieką zdrowotną (zmiana wymagana po zmianie ustawy o podatkach).
W pytaniach i w wolnych wnioskach pojawiły się ważne sprawy:
1. komunikacja miejska - w związku z tym, że Rada Warszawy nie podjęła w popraedniej kadencji stosowanych uchwał nie zostanie wporwadzony nowy łąd komunikacyjny. ZTM zaproponowała przesunięcie terminu zmian na marzec 2011r.
2. Położenie "leżacych policjantów" na Trakcie Królewskim na odcinku, gdzie nie jeżdżą autobusy ZTM. Wójt poinformował jaka procedura jest niezbędna do wprowadzenia takich zmian i zapewnił, że do wiosny jesli mieszkańcy wyrażą zgodę procedurę zbierania oświadczeń powinno dać się zrealizować.
3. Odśnieżanie - pełne odśniezenie ulic gminnych, placów i chodników to porecedura na 3 dni pracy ekip odśnieżających (to ponad 120 ha do odsnieżenia). Chodniki uprzatają EKO Babice. Wszelkie zgłoszenia dróg do odsnieżenia powinny trafiać do Referatu Gospodarki Komunalnej. W nowym roku sołtysi otrzymają spis telefonów pod które można będzie zgłaszac takie sprawy (i awarie) do odpowiednich podwykonawców w czasie dni wolnych (kiedy nie mozna ich zgłosić w RGK).
Brzmienia projektów przyjetych uchwał na http://bip.babice-stare.waw.pl/public/?id=98687
piątek, 10 grudnia 2010
II sesja Rady Gminy Stare Babice
II sesja Rady Gminy Stare Babice odbędzie się w dniu 17 grudnia 2010r o godz.14.00 w sali konferencyjnej Urzędu Gminy Stare Babice ul. Rynek 21 z następującym porządkiem obrad:
1. Otwarcie sesji.
2. Rozpatrzenie wniosków w sprawie zmiany porządku obrad.
3. Przyjęcie protokółu z I sesji Rady Gminy.
4. Informacja Przewodniczącego Rady Gminy o działaniach podejmowanych w okresie
międzysesyjnym.
5. Sprawozdanie z działalności Wójta w okresie międzysesyjnym.
6. Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia nazw i liczebności stałych Komisji Rady Gminy oraz
określenia przedmiotu ich działania.
7. Podjęcie uchwały w sprawie wyboru przewodniczących stałych Komisji Rady Gminy
8. Podjęcie uchwały w sprawie składu osobowego stałych Komisji Rady Gminy.
9. Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy Stare Babice na 2010
rok.
10. Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie wynagrodzenia Wójta.
11. Zapytania radnych.
12. Odpowiedzi na zapytania radnych.
13. Wolne wnioski i informacje.
14. Zakończenie obrad.
Projekty uchwał: http://bip.babice-stare.waw.pl/public/?id=98687
1. Otwarcie sesji.
2. Rozpatrzenie wniosków w sprawie zmiany porządku obrad.
3. Przyjęcie protokółu z I sesji Rady Gminy.
4. Informacja Przewodniczącego Rady Gminy o działaniach podejmowanych w okresie
międzysesyjnym.
5. Sprawozdanie z działalności Wójta w okresie międzysesyjnym.
6. Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia nazw i liczebności stałych Komisji Rady Gminy oraz
określenia przedmiotu ich działania.
7. Podjęcie uchwały w sprawie wyboru przewodniczących stałych Komisji Rady Gminy
8. Podjęcie uchwały w sprawie składu osobowego stałych Komisji Rady Gminy.
9. Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy Stare Babice na 2010
rok.
10. Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie wynagrodzenia Wójta.
11. Zapytania radnych.
12. Odpowiedzi na zapytania radnych.
13. Wolne wnioski i informacje.
14. Zakończenie obrad.
Projekty uchwał: http://bip.babice-stare.waw.pl/public/?id=98687
piątek, 3 grudnia 2010
Pierwsza sesja Rady Gminy
Uroczysta pierwsza sesja Rady Gminy odbyła się 2 grudnia 2010r. Złożyliśmy ślubowanie:
Sesję otwarł i prowadził do czasu wyboru nowego przewodniczącego radny-nestor Stanisław Lesisz.
W wyniku głosowania tajnego wybrano na przewodniczącego Henryka Kuncewicza (11 głosów) a na wiceprzewodniczących Adama Kotwickiego (11 głosów) i Tadeusza Wiśniewskiego (11 głosów). Wygrali oni z kontrkandydatami:
Katarzyną Gąsiewską - kandydatką na przewodniczącą (4 głosy)
Tomaszem Szubą - kandydatem na wiceprzewodniczącego (5 głosów)
Podczas uroczystej sesji ślubowanie składał także Wójt Gminy Stare Babice Krzysztof Turek.
Kolejna sesja zaplanowana została na 17 grudnia.
„Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców.”
Sesję otwarł i prowadził do czasu wyboru nowego przewodniczącego radny-nestor Stanisław Lesisz.
W wyniku głosowania tajnego wybrano na przewodniczącego Henryka Kuncewicza (11 głosów) a na wiceprzewodniczących Adama Kotwickiego (11 głosów) i Tadeusza Wiśniewskiego (11 głosów). Wygrali oni z kontrkandydatami:
Katarzyną Gąsiewską - kandydatką na przewodniczącą (4 głosy)
Tomaszem Szubą - kandydatem na wiceprzewodniczącego (5 głosów)
Podczas uroczystej sesji ślubowanie składał także Wójt Gminy Stare Babice Krzysztof Turek.
Kolejna sesja zaplanowana została na 17 grudnia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)